Dom na poznańskim Strzeszynie

Dom na poznańskim Strzeszynie, położony w pięknych okolicznościach przyrody: za oknami zieleń, młode brzózki. Architektonicznie wpisany w naturę, z przeszkleniami okien, które pozwalają na obcowanie z nią o każdej porze roku.
Dla Inwestorów i Projektantów ważne było, żeby nie zdominować tych „naturalnych obrazów” stylistyką wnętrza. Postawili więc na styl prosty, minimalistyczny, wypełniony naturalnymi materiałami i kolorystyką. Tutaj widok za oknem gra pierwsze skrzypce, wnętrze natomiast jest dla niego oprawą.
W domu mieszka pięcioosobowa rodzina – rodzice i troje dzieci. Parter jest przestrzenią, w której wszyscy czują się swobodnie, miejscem, które sprzyja spędzaniu czasu razem. Na piętrze natomiast ulokowane są sypialnie, czyli strefa prywatna każdego członka rodziny.
Układ salonu ma charakter amfiladowy – na takiej zasadzie wydzielone są strefy funkcjonalne. Mamy więc strefę wypoczynku aktywnego – z pojemną biblioteką, telewizorem i sprzętem muzycznym, strefę relaksu – przy kominku, na wygodnych fotelach, oraz jadalnię, która łączy się z kuchnią.
Klamrą kompozycyjną jest kolor – nieoczywisty odcień niebieskiego, wpadający w tonacje zielone. Pojawia się w całym domu, w nietypowych miejscach – jest swoistym dowcipem, w tym prostym wnętrzu.
Niebieska jest więc modułowa sofa – z pasiastymi elementami dla ożywienia. Kolory oraz rodzaje modułów zostały dobrane w taki sposób, żeby można się nimi bawić. Przestawiając w najróżniejszych konfiguracjach, dostosowywać do potrzebnej w danym momencie funkcji. Na co dzień jednak sofa tworzy wygodny narożnik skierowany w stronę strefy telewizyjnej, oraz długi szezlong, z którego można podziwiać widok za oknem, jednocześnie grzejąc się przy kominki.
Pośrodku strefy dziennej stoi niebieski kubik – w jego wnętrzu schowana jest toaleta, a niebieskie drzwi licowane za ścianą – skrywają zejście do piwnicy. Centralną bryłę okala listwa przypodłogowa typu ćwierćwałek – ona również pomalowana została na wiodący dla wnętrza kolor. Niebieska listwa pojawia się zresztą w całym domu, w sposób nieoczywisty podkreśla jasną, żywiczną podłogę.
Prawie wszystkie meble w tej przestrzeni zostały zaprojektowane i wykonane na indywidualne zamówienie. Dzięki temu są ze sobą spójne, a ich kolorystyka jest perfekcyjnie dopasowana do pozostałych elementów wnętrza. Ze względów funkcjonalnych blat, oraz elementy „drewniane” w zabudowach meblowych zostały wykonane z płyty laminowanej typu HPL. Wyjątkiem jest stół – obszerny, bo aż trzymetrowy, pomieści liczną rodzinę. Blat wykonany jest z surowego drewna dębowego, nogi ze stali, również malowanej na niebiesko. Stół postawiony jest w linii wyspy kuchennej – obie bryły mają podobne proporcje. Wyspa poza funkcją gotowania, pełni również rolę stołu na co dzień. Tutaj przysiadają się dzieci, obserwujące mamę przy pracy, tutaj też jest miejsce na zabawę i naukę. Stąd też półki schowane pod blatem – do przechowywania zabawek, gier i książek dziecięcych – są pod ręką, choć z pozoru schowane.
Projektanci z biura KASIA ORWAT DESIGN zawsze starają się przemycić do wnętrza jak najwięcej elementów od rodzimych projektantów. Tak też jest w tej realizacji. Mamy więc sofę od Modalto, krzesła i stołki barowe marki Iker, stół od Hoom.
Na uwagę zasługuje również oświetlenie. Dostosowane do funkcjonalnego układu wnętrza, również ułożone w sposób liniowy, oświetlające osobno każdą ze stref. Lampy bazowe zostały  zamocowane na szynoprzewodach – dzięki temu można swobodnie nimi sterować, umieszczając je dokładnie tam, gdzie są potrzebne w dowolnej konfiguracji mebli. Nad stołem i nad wyspą wiszą proste białe lampy z elementem drewnianym. Wiszą w szyku, w dwóch wariantach rozmiarów – niby podobne, ale jednak inne – jak meble, nad którymi świecą.
Cała przestrzeń jest otwarta i jasna, dostosowana do charakteru domu i widoku za oknem – są całością. Dom ten jest miejscem, w którym dobrze się wypoczywa i dobrze spędza ze sobą czas – sprzyja byciu razem, pozwalając jednak pobyć też osobno.

projekt wnętrza : KASIA ORWAT DESIGN

Komentarze

Zostaw komentarz